Plecak na dziecko

Dzieci uwielbiają noszenie. Ktoś zaprzeczy?

Czują się bezpiecznie, pewnie, ciepło. Świetnie. Ale po pewnym czasie ograniczona swoboda zaczyna doskwierać, bolą ręce i mamu lub tatu ląduje u fizjoterapeuty.

Nie wiem, czy to z oszczędności na fizjoterapię, czy też z podglądania plemion żyjących w zgodzie z naturą przyszła moda na chusty. Nie, nie nabijam się z tego – podziwiam umiejętności zawiązania na sobie kilku metrów materiału tak, aby żywy tobołek się nie wyślizgnął, a autor węzłów nie zaplątał. Tak na przykład Mamu umie się tak opasać, że nasz Kot ze swobodą ogląda świat, a ona ma obydwie wolne ręce. Ja się gubię po pierwszych 10 sekundach wiązania.

Wolę nosidełka. W pasie zapinam się w sekund 2 (słownie dwie!), biorę huncwota, kolejne 5 sekund zajmuje założenie szelek. Potem tylko lekki podskok, żeby malca usadzić i już. Dwie ręce wolne, można coś zrobić. Nie, nie wszystko, bo nasz spryciarz czasami woli oglądać świat na wprost, a w nosidełku, żeby coś zobaczyć, musi przekręcić główkę w prawo lub w lewo. Czasami próbuje o 180º, ale słabo mu idzie bo nie ma ptasiej szyi.

Nosidełko to genialny patent. Nie wymaga jakiejś specjalnej wiedzy żeglarskiej (do plątania węzłów), zakłada się w oka mgnieniu. Ma tylko jedną poważną wadę – albo  jedną, którą boleśnie dostrzegam.

Nasz huncwot nie należy do najspokojniejszych istot na ziemi i sprawia mu niewątpliwą frajdę majdrowanie przy twarzy rodzica. A że rączki ma sprawne, silne, szybkie i chwytne potrafi czasami dotkliwie mocno złapać za brodę, nos czy usta. Jak się głową przed jego paluszkami ucieka, to strasznie się cieszy. Niestety nosidełko tę zabawę bardzo ułatwia. A więc noszę na twarzy ślady noszenia dziecka w nosidełku.

Kostek sadysta :)

 

Nosidełka, które możecie u nas kupić są ergonomiczne (utrzymują właściwą fizjologiczną pozycję dziecka – jakby co, to mamu Wam wytłumaczy), a każdy model jest testowany osobiście i organoleptycznie przez Kota.

24hugs-kot-sprawdza-zapiecie-nosidelka-2

Tatu

One comment

  1. Pingback: Weryfikacja jakości, czyli testowane na dziecku

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *